15.10.2013

Braswell Liz-"Dziewięć żyć Chloe King.Upadła."

 


Autor: Liz Braswell
Wydawnictwo: Filia
Data premiery: 2013r.
Moja ocena: 2/10

Opis:
   „Upadła” to pełna przygód i niespodzianek historia dziewczyny, która musi walczyć o życie po tym, jak odkrywa, że jest nadludzko zwinna.Chloe King to normalna nastolatka – chodzi do szkoły, interesuje się chłopcami, kłóci się z mamą. Do czasu. W dniu swoich 16-tych urodzin dziewczyna orientuje się, że ma bardzo szczególne zdolności…Zrobi wszystko, by odkryć prawdę. Musi się spieszyć, bo jej prześladowca cały czas czai się w cieniu, żeby znów ją zabić.Chloe ma dziewięć żyć, ale czy to wystarczy…?

Recenzja:

  • Nie, nie i jeszcze raz: NIE! To ostatnie zdanie w ogóle nie zgadza się z książką. Przynajmniej pierwszą częścią. Bohaterka tak naprawdę przez 285stron/ 288 zastanawia się któregoż chłopaczka ma wybrać niczym Bella ze "Zmierzchu" tylko, że tutaj to już przekracza wszelkie granice zdrowego rozsądku. Słów brak po prostu. Jestem bardzo zawiedziona na tej książce. Bohaterka mając lat szesnaście myśli o rozdziewiczaniu i próbuje pokazać jaka to z niej jest dorosła.Chloe ma nieodpartą potrzebę chłopa. Jednego [poznanego przypadkiem w klubie] niemal w swej chcicy rozszarpała, na pozostałych dwóch ostrzy pazury i wciąż jak "rozmemłana" panieneczka, czy też podobnie jak wahadełko hipnotyzera lata z wywieszonym ozorem to za jednym, to za drugim. Ile w końcu jest tych jej amantów? Trzech, ale wiecie jak to jest czasami. Każda potwora znajdzie swojego amatora. Trójkąty mogę tolerować, jeśli chodzi o spotykanie się i tego typu sprawy, ale nie kiedy z trójkąta tworzą się inne figury geometryczne.
  • Brian-"och!ach! Bo się zaraz rozpłynę! Im bardziej mnie odtrąca tym bardziej jestem na niego napalona!"
  • Xavier- zbyt słaby na naszą kotkę, po jednej akcji odlatuje. I to tak dosyć solidnie, bo Chloe szuka jego nazwiska w nekrologach. Ale koniec spoilerowania!
  • I oczywiście drogi, "śłitaśny" niczym Książę z Bajki Rosjanin Aleks- towarzyszy mu wianuszek zaborczych i chętnych nastolatek, których on na poważnie nie traktuje. Bo liczy się Chloe, zupełnie jak Bella dla Edwarda ze "Zmierzchu", czy inne Kopciuszki dla pięknego księciunia. Standard.

Ostatnio Barbi serce moje łamie,
z jakimś frajerem znów jest na ekranie.
Facet przystojny, ale przecież gnojek.

Jeśli już musisz, róbmy to we troje!"
The Bill, "Barbi"

Inni bohaterowie nie są gorsi od głównej bohaterki. Brak szczególnych przekazów w książce. Wątek rozstrojenia sercowego bohaterki przerasta wszystko i z książki robi ohydną, nie do zniesienia breję.
Komuś zależy wyraźnie na  śmierci Chloe. Nie ukrywam, mi też zależało - skoro w tytule jak byk stoi "dziewięć żyć" to może niech się bohaterce zejdzie jeszcze chociaż raz, tak ku uciesze gawiedzi? Nie? No to spuszczam nos na kwintę. Bohaterowie słabo, oj słabo wykreowani, beznadziejne charaktery. Postacie okropnie denerwują swoim zachowaniem( najprawdopodobniej bezmózgim). Opisy tyle o ile, wyrażanie się bohaterów prosto jak ze slumsów, no nic innego nie zostaje jak tylko usiąść i płakać. Autorka usilnie próbowała być "cool" używając slangu młodzieżowego. Oczywiście, nie wymagam wysławiania się niczym z dramatów Szekspira, ale bądźmy szczerzy. To nie jest fajne. Akcja nudna jak flaki z olejem, pod koniec zaczyna się coś tam rozkręcać i gaśnie jak świeczka za pomocą podmuchu wiatru. Dwa słowa.
 Totalna beznadzieja
Pomysł autorki bardzo mi się podobał bo przypominał mi odrobinę filmowej "Kobiety-kota", ale po raz pierwszy w życiu z ręką na sercu mogę powiedzieć, że film był od książki tysiąc i jeden raz lepszy.
  Tak bardzo chciałam mieć tę książkę, i co? No i mam i żałuję, mogłam już za te pieniądze kupić sobie używane, ale książki naprawdę warte uwagi . Wiecie jak opisałabym tę książkę? Jako pożeracza mózgu. Po takiej książce można tylko ogłupieć, naprawdę.  Ale wiecie co? Jedna sytuacja w tej książce mi się podobała, naprawdę. Amy nie była przesadnie przekolorowana, patrzyła dojrzale na otaczający ją świat i zaskarbiła sobie u mnie sympatię w momencie, gdy zasugerowała Chloe noszenie koszulki z napisem "jestem łatwa". Aplauz!( Posłuchajcie refrenu xD)
Mogłabym się jeszcze tak rozpisywać i rozpisywać, ale po co? Najważniejsze już napisałam . Taka moja mała "rozkmina" . "Po co tacy ludzie piszą i publikują książki, skoro nie potrafią pisać? To pytanie będzie mnie chyba dręczyć przez całe życie.
Co zaś do szaty graficznej, aby przywrócić honor wydawnictwu. Naprawdę bardzo ładna okładka, w całej książce nie zauważyłam żadnych błędów interpunkcyjnych. Tutaj pełna aprobata, żeby jeszcze tylko treść tak do mnie trafiła.
Z całym szacunkiem. Nie polecam.

Wasza Ola,
pozdrawiam.











13 komentarzy:

  1. "Po co tacy ludzie piszą i publikują książki, skoro nie potrafią pisać? To pytanie będzie mnie chyba dręczyć przez całe życie" - nie tylko Ciebie to zadręcza.
    "Chloe" nie czytałam i nie zamierzam czytać. Na początku chciałam, owszem, bo miałam nadzieję, że to będzie "to coś", ale w porę się powstrzymałam przy kasie w Empiku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! I to się nazywa intuicja. Szkoda, że mi nie pomogła, kiedy ją miałam zamiar kupić- kupiłam. ;/

      Usuń
  2. A ja bardzo chciałam przeczytać, no ale teraz to już sama nie wiem co myśleć, na pewno nie kupię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm, wiesz co? Doradzam pożyczyć od kogoś kto ma bądź rozejrzeć się w bibliotece. :D

      Usuń
  3. kiedyś miałam na nią ochotę, ale po przeczytaniu raczej negatywnych opinii odpuściłam, Tobie też nie bardzo przypadła go gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, ostatnio mam takiego pecha, że trafiam na książki bardzo słabe, a co najgorsze, że te książki zostały przeze mnie kupione. Ale cóż... bywa i tak.

      Usuń
  4. Opis książki jest bardzo zachęcający. Pewnie bym ja kupiła, dobrze, że przeczytałam Twoją recenzję! :) Pewnie wyrzuciłabym książkę za okno ... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha xD czuję się taką Kobietą-kotem i ratuję pieniądze niczym superbohaterka. xD A tak na poważnie to cieszę się, że tak uważasz, to bardzo miłe. :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  5. Ale się uśmiałam na pierwszym akapicie! Twoje porównania dosłownie powaliły mnie na łopatki ;) ja też nie znoszę bohaterek, które zamiast skupić się na swojej super ważnej misji na siłę usiłują wepchnąć się komuś do łóżka :D I to żeby jednemu, ale kilku i to na raz?! :) Co jest dodatkowo absurdalne: czy w realnym świecie też super przystojni faceci są tacy oporni i wstrzemięźliwi mimo ogromnej miłości? No coś mi się nie wydaje ;) Za to dziewczyna w takiej sytuacji pokazuje, że jest zwyczajnie zdesperowana co zakrawa raczej na komedię ;)

    z każdym Twoim zdaniem coraz bardziej odrzuca mnie od tej książki, a TOTALNA BEZNADZIEJA tylko pieczętuje sprawę.
    Uchroniłaś moje kolejne 35 zł, dzięki! :D

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ nie ma za co, ja miałam na tyle pecha, że kupiłam no i wiadomo. Żałuję. Wiesz, myślałam, że nie można napisać gorszej książki niż saga"Zmierzch" bądź seria "Pamiętniki Wampirów", ale jednak ludzie ciągle mnie zaskakują. :D
      Dokładnie bym to tak określiła. To zakrawało na KOMEDIĘ.
      Pozdrawiam serdecznie! :-)

      Usuń
  6. Skoro nie polecasz to na pewno nie przeczytam. Szkoda mi czasu.

    OdpowiedzUsuń
  7. No nie! Ja ją bardzo chciałam mieć. Mamę ganiałam po całym Rzeszowie w jej poszukiwaniu. Jeszcze nie czytałam - ale mam zamiar niedługo. Zmierzch lubię, więc może mi podpadnie. :) Ja nie żałuję nigdy kupionej książki :) W końcu każda coś w sobie ma - choćby okładkę, która ładnie wygląda na półce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie jeśli chcesz to mogę CI odsprzedać tę książkę, w dobrym stanie, raz przeczytana, wygląda jakby nietknięta. :) Jeśli chcesz prześlę CI jej zdjęcia czy coć, jeśli jesteś zainteresowana. :) mój e-mail: olabaranska@poczta.fm
      Pozdrawiam!

      Usuń