21.10.2013

Paolini Christopher-"Eragon"

 

Autor: Christopher Paolini
Tytuł:Eragon
Wydawnictwo:Mag
Moja ocena:5/10


Opis:

Eragon – bohater Paoliniego , młody wiejski chłopak znajduje niebieski kamień i przynosi go do domu. Ale zanim udaje mu się sprzedać go handlarzowi, z „kamienia” wykluwa się szafirowy smok, Saphira. Smoka próbuje ukraść zły Urgals, który brutalnie morduje wuja Eragona. Chłopcu i smoczycy w ostatniej chwili udaje się uciec. Od tej chwili Eragon poprzysięga zemstę mordercy wuja i wyrusza na wyprawę by uratować świat i stać się ostatnim legendarnym Jeźdźcem Smoków. Eragon jest związany z Saphirą magiczną mocą, psychiczną więzią , która wzmacnia ich wzajemną siłę lecz jest trochę...nieprzewidywalna. Król krainy, w której rozgrywa się akcja – Alagaesii – jest także Jeźdźcem, zaprzedał się jednak ciemnej mocy...W książce znajdujemy wszystko co niezbędne dla nowej generacji fantasy; wspaniałe walki , historyczne bronie, tajemniczy spisek i ... kobieta elf, która pojawia się w snach Eragona.
 Recenzja:

Autor pisząc tę książkę miał lat dwanaście, wyobrażacie sobie to? Książkę miałam możliwość dzięki Kubie (jeśli to czytasz, dzięki Kuba!). Wielka wyobraźnia musiała wymyślić taką powieść fantastyczną. I to jeszcze w jakim wieku! Przejdźmy do rzeczy. Język jakim posługuje się autor jest dość prosty w przekazie, od razu możemy upodobać sobie bohatera. Ano właśnie. Bohaterzy. Dobrze czy źle wykreowani? Wydaje mi się, że charakter Eragona był taki...trudny do określenia. Nie wiem jak to nawet powiedzieć, po prostu był zbyt płytko ukazany, w dodatku z dość naciąganymi dialogami, no bo powiedzcie: jak chłopak ze wsi, który nie chodzi do szkoły, tylko pracuje na roli wraz z bratem czyni takie przemowy jakich nie powstydzibły się sam Shekspir?
 Saphira zaś to zupełnie co innego. Dobrze nakreślona, sprecyzowana. Wie czego chce, pobłażliwa, ale jeśli pragnie pokazać "charakterek" to z pewnością do tego dochodzi , no i oczywiście obydwie główne postacie posiadają kompleks bohatera. Brom jako postać drugoplanowa bardziej przypadła mi do gustu, doświadczony i stary bajarz, bardzo tajemnicza postać, no i oczywiście sama postać syna Morzana-Murtagh. To chyba moi ulubieni bohaterowie, mimo, iż są one drugoplanowi. Akcja również powiem szczerze, że czasami ciągła mi się w nieskończoność i Chris czasami niemiłosiernie przynudza, książka jest niedopracowana a czasami wręcz śmieszna:
 „Próbował wezwać Saphirę i ze zgrozą odkrył, że jej nie wyczuwa. Poczuł natomiast wilczy głód. Zjadł zatem gulasz.”- dopiero co był przerażony, nie wie co się dzieje, a tu sobie nagle żarełko w najlepsze wcina, pełny chilloucik, czemu nie.
Albo:
„Gdy skończył, uznał, że czas się zdrzemnąć. Ostatecznie siedział na łóżku, co innego mógł robić?”- nie wiem, czy mam to traktować jako pytanie na inteligencję...
Jedyne emocje jakie mi towarzyszyły to wtedy kiedy spoiler Brom kopnął w kalendarz, bądź Saphira nieomal również wybrała się na tamten świat [koniec spoilera]. Myślałam, że świat smoków będzie przedstawiony nieco inaczej, ale cóż... życie, tak?
Niestety nie poczułam tej książki AŻ TAK jak niektórzy i nikogo nie miałam na celu obrazić, czynię swoją powinność. Pytanie brzmi: czy polecam?Myślę, że warto zaznajomić się z tą książką, aczkolwiek może nie wydawać od razu pieniędzy na kupno, a jeśli ma się możliwość to wypożyczyć. Ja daję Chrisowi szansę i mam nadzieję, że kolejna część będzie tylko lepsza.


Serdecznie pozdrawiam,
Wasza Ola.
 

17 komentarzy:

  1. Na mnie Eragon zrobił ogromne wrażenie. Jednak czytałam go bodajże w wieku lat... 13? Więc może to też ma jakieś znaczenie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie raczej do tej książki nie ciągnie - smoki i tego typu sprawy to nie moje klimaty, a to, że książkę napisał dwunastolatek dodatkowo mnie zniechęca. No bo jak ktoś w tym wieku potrafiłby napisać coś dobrego i spójnego? Ja tego raczej nie widzę...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja natomiast słyszałam, że autor ukończył ją w wieku 15 lat, ale różne źródła - różne wnioski. Mi osobiście "Eragon" się podobał, nie rozumiem, czemu tyle negatywnych opinii na jego temat, co prawda dobrnęłam tylko do połowy książki, bo musiałam wykonać szybką recenzję innej pozycjii, ale jak na razie nie miałam na co narzekać. Przyznam, że bieg wydarzeń trochę banalny, tak samo język, ale nie spodziewałam się eposu narodowego po piętnastolatku :))

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam "Eragona" mając jakieś 12/13 lat i strasznie mi się podobał. Coś co mnie absolutnie ujęło to styl jakim operował - wówczas piętnastoletni autor. Wykreowanie takiego świata, takich języków i generalnie całej konstrukcji powieści... piękno samo w sobie. Od "Eragona" zaczęła się też moja przygoda z książkami fantasy, więc całą serię darzę ogromnym sentymentem. :)
    Pozdrawiam!
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  5. o książce naczytałam się już wiele, ale jeszcze nie miałam okazji jej przeczytać...może kiedyś mi się uda :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka mnie również nie porwała tak jak powinna... Nie wiem co/ kogo winić. Autora, jego wiek, niedopracowanie, przedobrzenie... Nie ruszyło mnie. Przeczytałam, owszem i to wszystkie części! ale zwyczajnie dla zabicia czasu. do niczego innego się ta książka nie nadaje... a szkoda bo ma potencjał! Cóż jednak zmarnowany...

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie osobiście Eragon nie zafascynował. Oglądałam nawet ekranizacje, ale też jakoś nie powaliła mnie na kolana. Nic na to nie poradzę, że fantastyka to nie moja ulubiona działka :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Może uda mi się pożyczyć. Wtedy zobaczę czy trafia w mój gust.

    OdpowiedzUsuń
  9. Hmnn mam wielki znak zapytania, z jednej strony wydaje się być w niej to coś, z drugiej, jest tyle ciekawszych książek,że chyba tę sobie na chwilę obecną odpuszczę ;))
    Fajny ten spoiler :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Niemożliwe!
    A myślałam, że książka jest o niebo lepsza!
    Wszyscy mi ją zachwalali! :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Od dawna zastanawiałam się nad tym, czy przeczytać tę książkę, ale po Twojej recenzji raczej sobie odpuszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytalam bardzo dawno temu jednak nie zachwyciła mnie i po kolejne części nie sięgnęłam i wiem że już nie sięgnę. Jest po prostu wiele innych książek którym chciałabym poświęcić mój cenny czas.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. hmmm... z tego co czytam większość negatywnych opinii wypływa z założenia, że 15-letni chłopak nie porafi napisać dobrej książki, a z pewnością taką jest Eragon, czytałem ją jak miałem 12/13 lat, mnie osobiście zachwyciła, otworzyła mi okno na świat fantasy, szalonych przygód, magii i proszę nie porównujcie jej do filmu, który był naprawdę słaby w porównaniu do książki. Zauważcie też, że to nie jest typowa książka dla dziewczyn, gdzie bohater ciągle nawiązuje jakiś romans :/ Gdyby ta książka była przeciętna, nie utrzymywałaby się tyle tygodni na liście bestsellerów New York Times'a! Zachęcam Was do lektury i następnych części, które mnie jeszcze bardziej zachwyciły. Gorąco polecam!
    KUBA :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, to przykre, że wychodzi się z założenia, że jeżeli książkę napisał młody autor to automatycznie będzie ona zła. Pierwszy raz czytając tę książkę byłam nią zafascynowana, ale za drugim razem widziałam już błędy, na które wcześniej nie zwracałam uwagi. Ja swoją przygodę z fantastyką zaczęłam od trochę innych lektur, niemniej jednak ta przewinęła się przez moją ówczesną bibliografię. Książka w nie ma porównania do filmu. Filmem zachwycałam się mając lat 10. Obejrzawszy drugi raz go, uznałam, że jest po prostu gniotem. "Eragon" moim zdaniem nie jest najwyższych lotów, ale wierzę, że dalsze części będą coraz to lepsze, doświadczenie pisarza na pewno wzrosło w ciągu tych lat. Nie czytam wszystkich książek dla dziewczyn, kiedyś mnie bardzo męczyły i wolałam tą surową, prawdziwą fantasy. Teraz powróciłam do tych dla dziewczyn również, ale sercem nadal jestem tam- dla prawdziwej fantastyki.
      Ola :*

      Usuń
  14. Zgadzam się Ola, film jest prawdziwym gniotem, choć gra w nim John Malkovich :3 ,jeden z moich ulubionych aktorów, a książka jest raczej skierowana do młodszych odbiorców 11-13 lat :) Ja zapamiętałem ją jako wspaniałą książkę, ponieważ gdy ją czytałem miałem chyba ze 12 lat, ale ostatnią książkę z serii czytałem jakiś rok(?) temu i zrobiła ona na mnie duże wrażenie, ale jednocześnie smutek mnie ogarnął, bo skończyła się saga, którą bardzo dobrze wspominam :D Według mnie na przestrzenii tych lat ( od 17. roku życia, gdy autor wydał Eragona) Paolini wyrobił sobie swój styl, nie chce jakoś go przechwalać, ale ten styl jest dobry, a wręcz BARDZO dobry (chodzi mi o 2/3 ostatnie książki :-) ). Także proszę Was bardzo, abyście przymknęli oko na niedoróbki w 1. części i otworzyli się na następne tomy serii Dziedzictwa, gdzie autor z tego co pamiętam :-P je poprawił. Pozdrowionka, fan serii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli rzeczywiście następne części będą lepsze na pewno czytelnicy przekonają się, że warto jednak sięgnąć po tę serię, spokojna głowa! ;) Ja czytałam "Eragona" chyba w piątej klasie podstawówki i też mi się wtedy spodobał. W drugiej części trochę zniechęciło mnie to, że było tyle wzmiany o wojnie i nie dotrwałam. Teraz czytam i wydaje się lepsze. Może do niektórych rzeczy po prostu trzeba dorosnąć. :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  15. Ja też czytałam "Eragona", miło go wspominam. Miałam wtedy chyba 12 czy 13 lat (czyli w sumie nie było to jednak tak dawno... ale wydaje się bardziej odległe xD). Pierwszą część przeczytałam tak o, bo mnie zainteresowała. Trochę się wciągnęłam, to sięgnęłam po kolejne. Muszę przyznać, że ostatnie części nie mają porównania z pierwszą, są o niebo lepsze. Założę się, że gdybym przeczytała pierwszą część ponownie, znalazłabym w niej niedociągnięcia, ale wtedy bardzo miło mi się czytało :)

    OdpowiedzUsuń