06.11.2013

Showlater Gena- "Alicja w Krainie Zombi"

 

Autor: Gena Showlater
Tytuł: Alicja w Krainie Zombi
Wydawnictwo: Harlequin
Moja ocena:7/10

Opis:
 Jej ojciec miał rację. Potwory istnieją… By pomścić śmierć rodziny, Alicja musi się nauczyć, jak walczyć z zombi. Nie spocznie, dopóki nie odeśle każdego żywego trupa z powrotem do grobu. Na zawsze.

Recenzja:

Jak widzicie opis choć krótki wystarczy by zaintrygować czytelnika. Pewnie zauważyliście też, że lubię czytać książki typu paranormal.  I ta książka się też do nich zalicza, a jakżeby inaczej. "Alicja..." jest trudna do zaszufladkowania. Dlaczego? Czy taka dobra, czy taka zła? Ocena sama za siebie mówi, ale znalazłam również kilka wytyk, którymi się zaraz z Wami podzielę. Początkowo wyobrażałam sobie Alice niczym z "Alice Madness Returns". Niestety 'troszeczkę' się pomyliłam. Po przeczytaniu wielu opinii zdziwiłam się, że większość czytelników ocenia książkę na FANTASTYCZNĄ pod względem wykonania. Owszem, książka jest dobra, nawet bardzo, ale nie najlepsza. Akcja rozgrywa się szybko a doznania jakie za tym idą są intensywne.
 Emocje nas nie opuszczają, bohaterowie potrafią zaskakiwać, trzymać w napięciu. Niejednokrotnie chichotałam czytając tę powieść. Może to takie głupie, ale tak było. I współczuję mojej rodzinie, która to słyszała. Powracając do rzeczy. Bohaterowie zostali dobrze wykreowani, charaktery imponujące pod względem różnorodności i to na korzyść. Są twardzi wojownicy, wątłe i schorowane ale dumne licealistki, nieświadomi dorośli, wredne zołzy, dwulicowi sprzymierzeńcy, tajemnicze organizacje i Zombi...
Bohaterowie nie są pustymi skorupami ludzkimi i tak zwanymi "zapchajdziurami". Każda z tych osób ma własne miejsce, rolę do odegrania i bagaż doświadczeń. Trochę irytowała mnie główna bohaterka. Z początku bezradna niczym Bella ze "Zmierzchu". Czasami w ogóle fabuła zalatywała mi "Zmierzchem". A co tak dokładnie? Ot nowa szkoła, zwyczajna dziewczyna zwraca na siebie uwagę super przystojniaka, który jednocześnie jest super niebezpieczny.Spoiler Między nimi coś iskrzy, a potem nasz symboliczny  Edzio chce zostawić naszą Bellę. Koniec spoilera.
Alicja wzdycha do tajemniczego, mrocznego przystojniaka. Przypomina Wam to coś? No nic. Kontynuując. Zombi zostały odmiennie przedstawione jako duchy- że jak? No przecież zombi to zombi, a duchy to duchy! Czy tylko ja tego nie ogarniam? Ale no dobrze, niech już będą sobie te zombi-duchy, ale na miłość boską, błagam, skoro autorka podejmuje się dziwnej tematyki misz-maszu, niech potrafi wytłumaczyć jak najprościej o co chodzi. Bo ja czytając te wytłumaczenia szczerze mówiąc musiałam się trochę wysilić żeby je zrozumieć. I... kiedy umierał ktoś z postaci naprawdę nie czułam żalu, jakoś ten klimat smutku mnie ominął. Nie oczekiwałam trenów, ani marszów żałobnych, ale gdyby autorka się postarała, na pewno osiągnęłaby cel.
Ale dość już szali goryczy. Książka jest pełna humoru, który dużo nadrabia.
Czy jest jakieś nawiązanie do "Alicji w krainie czarów"? Sądzę, że autorka posłużyła się tytułem, tylko dlatego, że... po prostu fajnie brzmi  i ja zgadzam się z tym.
Podsumowując. Z chęcią przeczytam część następną. "Alicję w Krainie Zombi" polecam, mimu paru wad, których być może nawet nie zauważycie.


Pozdrawiam serdecznie!
Wasza Ola.

18 komentarzy:

  1. Jako że przeczytałam już książkę, przeczytałam również "Spoiler - Koniec spoilera" - zgadzam się z nim! Sama zauważyłam to podobieństwo podczas czytania, na co lekko ścisnęłam trzymaną książkę. Ach ta miłość w młodzieżówkach... jest taka... "oryginalna"!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taak. Jest po prostu taka nietuzinkowa, wyjątkowa, jedyna w swoim rodzaju. Jak zawsze z resztą. -,-
      A jednak ktoś zauważył te podobieństwa! Dziękuję! Już myślałam, że tylko ja tak odczułam tę książkę w niektórych momentach.

      Usuń
  2. O tej książce jest za głośno! Co drugi blogger ją recenzuje! Normalnie nabawiam się kompleksów... Czy tylko ja jej nie mam? Muszę to nadrobić, bo mi wstyd! (:
    Co do recenzji - zgadzam się z Tobą - większość recnzentów jest nią zachwycona... Za bardzo się przez to napaliłam na tę pozycję. Dobrze, że sprowadziłaś mnie na ziemię. Szkoda by było się rozczarować. Przeraża mnie to nawiązanie do "Zmierzchu". A podobał mi się nie powiem! Tylko ile razy można powielać ten sam motyw? Nie dziwię się już, że został uznany za kiczowaty i naiwny! Niestety wiele autorek ciągle zachwyca się "nieśmiertelną" miłością i stara się na jej podstawie stworzyć własną powieść. Czy, naprawdę wszystkie pomysły na tę problematykę zostały wyczerpane? Nie sądzę... po prostu brakuje kreatywności... Mam nadzieję, że chociaż swój brak oryginalności "Alicja" nadrobi zombiakami i niebanalnym żartem.
    Pozdrawiam serdecznie! (:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, uwierz, że dokładnie tak samo myślałam kiedy to ja nie miałam "Alicji...".
      Ja chciałabym żeby chociaż raz w tych wszystkich romansidłach paranormalnych zeszło się z tego świata głównej bohaterce bądź jej amantowi. To byłoby oryginalne, a nie te do przewidzenia "żyli długo i szczęśliwie". Jedyną książką gdzie znalazłam takie zakończenie był "Mroczny sekret".

      Usuń
  3. Hm.. ja tu nie widziałam odniesień do "Zmierzchu". Po prostu nie rzuciły mi się w oczy. Czytałam tę pozycję zaraz po premierze i byłam nią naprawdę zachwycona. Zresztą dalej jestem : )

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam już parę skrajnych recenzji tej książki. Jeśli będę miała okazję to przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ależ fajnie napisałaś tę recenzję :) Wiesz w pewien sposób jestem ciekawa tego zmierzchu 2 ale niekoniecznie będę nalegała na jej zdobycie, jeżeli wpadnie mi w ręce to ją przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję, jasne decyzja należy do Ciebie. Mimo paru mankamentów warta jest przeczytanie. Może nie do końca Zmierzch 2, ale niektóre sytuacje bardzo mi go przypominały. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam ją na półce i nie mogę się doczekać, aż ja przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak dla mnie książka była świetna. Dałam jej 10/10 i w ogóle nie żałuję :) jest świetna. Zombi-duchy były świetnym pomysłem. Oryginalnym przynajmniej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, z pewnością oryginalny pomysł, ale te jej tłumaczenia na czym to polega... wydawały się dla mnie katastrofą. :C

      Usuń
  9. Czytałam jakiś czas temu i przypadła mi do gustu, chociaż początkowo się jej obawiam, gdyż nie lubię zombi. Na szczęście autorka świetnie wykreowała te istoty, że jakoś mnie nie raziły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam lekkie zrażenie do zombi po książce Carrie Ryan, bo tam też była taka tru love, ale całe wykonanie książki.... to lepiej jakby już w ogóle nie brała się za jej pisanie. Ta odmiennie- była naprawdę w porządku. :)

      Usuń
  10. Zombie- duchy?... Ej ja też nie rozumiem...
    Wątek miłosny wydaje się być okropnie nieciekawy, a że romantyczką jestem, takie detale są dla mnie bardzo ważne. Niby ocena dobra ale ja jakoś nie czuję się przekonana.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Witam serdecznie,
    Chciałabym przedstawić dwie facebookowe zabawy. Mam nadzieję, że nagrody przypadną komuś do gustu i zechce się przyłączyć :) Ponieważ już niedługo święta, w jednej z tych zabaw do wygrania są książeczki dla dzieci o tematyce świątecznej. Wygrywają aż trzy osoby! W drugiej rozdawajce również wygrywają trzy osoby, za to nagrodami będzie wspaniała pamiątka w formie zdjęć w krysztale! Z całą pewnością warto wziąć udział. Zasady są niezwykle proste i w bardzo łatwy sposób można zdobyć fajne nagrody :)
    Nie chce nadużywać gościnności i nie będę wklejała tutaj linków. Jeżeli ktoś jest zainteresowany to serdecznie zapraszam na mój profil, tam znajdują się blogi "Książeczki synka i córeczki" oraz "Babylandia". Banerki znajdują się na paskach bocznych. Klikając w nie traficie na te rozdawajki :)
    Od razu chcialabym bardzo przeprosić za tą autopromocję. Wiem, że wiele osób ma czegoś takiego po dziurki w nosie, jeszcze więcej z pewnością uważa to za brak wychowania czy też szacunku. Ja z całą pewnością mam w zamierze jedynie poinformowanie choć grupki ludzi o tych zabawach. Wiele takich osób dziękuję mi za informacje, ponieważ inaczej nie mieliby o niej pojęcia. Mam nadzieję, że w tym przypadku będzie tak samo :)
    Pozdrawiam
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  12. Mix zombie i duchów? Dla mnie to... hm, dość nietypowe i, przynajmniej na razie, trudne do ogarnięcia, ale zaintrygowałaś mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Na tą książkę mam ochotę odkąd zobaczyłam ją w księgarni (czyli tuż po premierze, bo w księgarniach bywam często :D) i strasznie, strasznie chcę ją przeczytać :) Może w przyszłości mi się to uda. Jak na razie nie jestem jeszcze zrażona do tej książki mimo wad, które wymieniłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam chęć po nią sięgnąć już od dawna! A Twoja recenzja mnie jeszcze bardziej do tego zachęca ;p

    OdpowiedzUsuń