10.02.2014

Kimberly Derting "Ukryte"


Autor: Kimberly Derting
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Ocena: 9/10

Opis:
Violet musi sobie poradzić z dwoma poważnymi problemami: Jayem, przyjacielem z dzieciństwa, do którego czuje coś więcej, niż powinna oraz swoim mrocznym, sekretnym darem. Tymczasem seryjny zabójca terroryzuje miasteczko. Giną kolejne dziewczyny. Violet uświadamia sobie, że tylko ona, dzięki swemu niezwykłemu talentowi, może powstrzymać mordercę. Z pomocą przychodzi jej Jay - nie chce, aby dziewczynie cokolwiek się stało. Młodzi zbliżają się do siebie. Także morderca jest coraz bliżej...

Niezwykła historia o pierwszej miłości.
Trzymający w napięciu thriller.

Recenzja:
Od czego by tu zacząć? Może od opisu. Jak dla mnie idealny. Mówi wystarczająco wiele, żeby zaintrygować, a zarazem nie odkrywa całej fabuły książki. A chyba o to właśnie chodzi.
Książka jest bardzo ciekawa, trzyma w napięciu, nie nudzi, naprawdę fajna, lekka lekturka. Czyta się ją jednym tchem, przerzuca kartkę za kartką i nie potrafi się zatrzymać. Książkę dostałam. Podejrzewam, że nigdy sama bym jej nie kupiła, ponieważ nie przepadam za romansami. Ale ta książka pokazała mi, że romanse też mogą być fajne i ciekawe. Autorka łączyła sprawy tajemniczych morderstw z problemami nieszczęśliwie zakochanej nastolatki. Przez to książka nie była nudna, jednolita. Do tego doskonale potrafiła łączyć te dwa zupełnie różne światy w jedną idealną całość. 
Książka ma też wady, jak chyba każda. Wady te jednak są znikome przy całości. Jedną wadą były literówki. O ile można nazwać to literówkami: patrzyć, oboma i inne różne zniekształcenia. Nie wiem jak was, ale mnie książka zaczyna odpychać jak znajdę jakiś błąd, a jak już kilka to dopiero... Ale błędów nie było dużo, więc można je wybaczyć. Kolejną, dla mnie, wadą był tekst p o r o z d z i e l a n y spacjami. Nie wiedziałam jak to wytłumaczyć, dlatego zaprezentowałam powyżej. Pierwszy raz spotkałam się z czymś takim w książce i na początku bardzo mnie to irytowało, było tego dużo. Autorka chciała zwrócić uwagę, dać nacisk na jakieś słowo. Zaczęłam się denerwować, po co tego aż tyle. Ale patrząc z drugiej strony, gdybym miała wykluczyć jakieś słowa to może znalazłabym 3-4. Jak już wspomniałam, książka bardzo wciąga, więc pomimo paru denerwujących spraw nie dało się jej odstawić. Po mniej więcej połowie książki przestało mnie irytować to dobitne kładzenie nacisku na jakieś słowo. 
Przeszkadzało mi też trochę to, że wygląd postaci w ogóle nie był nakreślony. Dopiero pod koniec książki autorka ujawnia parę cech wyglądu Violet. Domyślić można się niewielu, właściwie prawie niczego. I chyba, gdyby książka była jedynie thrillerem to nie byłoby źle. Ale w momentach romantyzmu, gdy autorka opisywała jak to Vi jest zakochana w Jayu, aż trzęsło mną, bo nie wiedziałam jak wygląda. Nic kompletnie. 
Mimo tych paru wad książka jest naprawdę godna polecenia i cieszę się, że ją dostałam. Poprzez to, że gatunków ta książka łączy wiele, jest idealna dla ludzi czytających kryminały/thrillery i romanse. No i w sumie również dla ludzi preferujących książki lekko fantastyczne, w końcu Violet nie jest zwykłą nastolatką.

Pozdrawiam,
Agnieszka :*

10 komentarzy:

  1. Czytałam tylko jedną książkę tej autorki jak do tej pory "Przysięgę" i w miarę mi się podobała - pod względem - ciekawy styl pisania. :) O tej trylogii też czytałam, ale negatywne opinie skutecznie mnie do niej zniechęciły. Po twojej Ago, bardzo chętnie bym się dorwała do książki, ale jakoś nigdy nie przepadałam za thrillerami ^^ Choć nie wykluczam, że może w przyszłości... KTO WIE. :D
    Pozdrawiam!
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też lubię takie połączenie gatunkowe. Skoro akcja trzyma w napięciu to z chęcią przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo miło wspominam tą książkę :) Może wątek romantyczny niepotrzebnie został postawiony na pierwszym planie ale i tak fajnie się ją czytało :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam już książkę pod ręką i właśnie zamierzam ją jutro zacząć ^^ Ciekawy zbieg okoliczności :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Książkę czyta się bardzo przyjemnie i miło ją wspominam. Żałuję tylko, że nie wydają w Polsce kolejnych części.
    Pozdrawiam ;)

    http://sylu-own-space.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. okładka prześliczna , i pomysł też dosyć ciekawy ;)

    http://czytaniemoimhobby.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wiem czy to do konca moje klimaty, ale jak gdzieś dostanę to przeczytam z ciekawości :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Może się skuszę, książka wydaje się dość ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  9. W słowniku znajdziesz zarówno "patrzeć", jak i "patrzyć", pierwsza forma jest po prostu częściej używana. Nie podajesz kontekstu, więc tak naprawdę nie wiadomo, czy "oboma" zostało błędnie użyte, czy to N. (np. "Ania rozmawiała z oboma dziadkami"). :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja bardzo lubię tę książkę. Jest oryginalna i jedyna w swoim rodzaju :)

    OdpowiedzUsuń